Skip to content

Darmowe narzędzie

Darmowy generator wycen online

To darmowy generator wycen online dla rzemiosła: wyceń pracę, napisz, co jest w cenie, i postaw datę na tym, jak długo cena obowiązuje. Dokument nabiera kształtu obok formularza i pobiera się jako PDF gotowy do wysłania. Nazwij go wyceną albo kosztorysem: słowo u góry wybierasz Ty.

Nic z tego nigdzie nie jest wysyłane. Dokument powstaje wewnątrz Twojej przeglądarki i znika po zamknięciu karty, chyba że poprosisz inaczej.

Pokaż

Twoja firma

Od kogo jest dokument i jak wygląda

Logo

PNG, JPEG, WEBP or SVG, do 2 MB. Odczytywane na tym urządzeniu, nigdy nie wysyłane.

Jeszcze bez logo. W nagłówku pojawi się nazwa Twojej firmy.

Służy za nagłówek, gdy nie ma logo.

Kilka zawodów ma obowiązek go podawać.

Kolor nagłówka

Obecnie: Grafitowy błękit.

Klient

Do kogo kierowana jest oferta

Autouzupełnianie jest tu wyłączone: przeglądarka wstawiłaby Twój własny adres.

Osoba lub firma, która Ci płaci. Często to nie jest nazwa budynku, w którym pracowałeś.

Tylko jeśli Cię o to poproszono.

Dokument

Numery, daty i na czym polegała praca

To, czego ktoś potrzebuje, żeby dokument zaksięgować albo opłacić.

Jak to nazwać

Słowo, którego oczekuje Twój klient. Przełączenie zachowuje wszystko, co już wpisałeś.

Numer wybierasz Ty: nic tu go nie generuje. Nigdy nie używaj tego samego dwa razy.

Dzień, w którym go wysyłasz.

Dzień, w którym cena przestaje obowiązywać. Bez niego oferta zostaje otwarta.

Jeśli klient dał Ci własny numer referencyjny, wpisz go tutaj. Dzięki temu jego biuro zapłaci szybciej.

Nazwij to, co wyceniłeś, i to, co wykluczyłeś. To rozstrzyga większość sporów.

Pozycje

Za co wystawiasz rachunek

Jedna pozycja na każdą wykonaną rzecz. Opisuj pracę, a nie kategorię: pozycja, której nikt nie rozumie, to pozycja, o którą ktoś zapyta.

Pozycji: 3

  1. Pozycja 1

    Wartość

  2. Pozycja 2

    Wartość

  3. Pozycja 3

    Wartość

Podsumowanie

Podatek, rabat i pieniądze z góry

Każdą liczbę tutaj wpisujesz Ty. Nic nie jest wypełniane z góry, bo nic tutaj nie wie, ile bierzesz ani gdzie jesteś zarejestrowany.

Podatek

Wybór „Bez podatku” usuwa wiersz z dokumentu, zamiast drukować zero.

Rabat

Odejmowany od sumy częściowej przed podatkiem. Nigdy nie może jej przekroczyć.

Część sumy, o którą prosisz przed rozpoczęciem prac. Zostaw puste, a wiersz zaliczki się nie wydrukuje. Co pokrywa i kiedy jest wymagalna, opisz w warunkach poniżej.

Uwagi i warunki

Zapisy, które kończą spory

Nikt nie czyta tej części, dopóki coś nie pójdzie źle. Właśnie dlatego warto poświęcić jej dziesięć minut teraz.

Drukowane pod podsumowaniem, nad warunkami.

Jak chcesz otrzymać zgodę: podpisać i odesłać ten dokument, odpisać na e-mail albo zadzwonić do Ciebie.

Warunki

Po jednym wierszu na każdy. Zastąp każdy ___ własną liczbą, zanim to wyślesz, albo przepisz wiersz od nowa. To punkt wyjścia, a nie nasze warunki.

Drukuje na dole wiersze na imię, podpis i datę. To ten blok zamienia wycenioną ofertę w umowę: trzy osobne wiersze, bo zawijas bez daty obok niczego nie rozstrzyga.

Do pobrania brakuje jeszcze: nazwy Twojej firmy, nazwy klienta i jednej pozycji z ceną.

Domyślnie wyłączone. Włącz, a dokument będzie przechowywany w tej przeglądarce, na tym urządzeniu i nigdzie indziej. Nie ma konta i nic nie jest wysyłane. Wyłącz, a zostanie usunięty. Logo nie jest zapisywane w żadnym z tych przypadków, więc następnym razem wybierzesz je ponownie.

Co wycena musi powiedzieć, zanim poda cenę

Cena to część, którą czytają wszyscy, i najmniejsza część dokumentu. O tym, czy robota pójdzie gładko, decyduje zakres: co jest w cenie, czego nie ma i co założyłeś, żeby dojść do liczby.

Zapisz specyfikację, którą wyceniłeś. „Dostarczyć i zamontować sześć standardowych białych gniazdek” i „dostarczyć i zamontować sześć gniazdek ze szczotkowanej stali” to różne roboty za różne pieniądze, a różnica wychodzi na jaw w dniu montażu, o ile papier nie rozstrzygnie jej wcześniej. Nazwij markę albo klasę tam, gdzie to rusza cenę.

Napisz, co założyłeś o obiekcie: że jest gdzie zaparkować, że da się zakręcić wodę, że poddasze jest podłogowane, że ktoś będzie, żeby otworzyć. Zapisane założenie to rozmowa przed robotą. Założenie, które zostało w Twojej głowie, to kłótnia w jej trakcie.

Potem napisz wprost, co jest wyłączone. Uzupełnienia, malowanie, wywóz gruzu po innej branży, rusztowania, pozwolenia. Wyłączenia niezręcznie się pisze i są najtańszym ubezpieczeniem na tej stronie.

Dlaczego wycena potrzebuje daty, po której przestaje obowiązywać

Cena bez terminu to oferta otwarta, a otwartą ofertę można przyjąć po miesiącach przy liczbie, która już nie pokrywa materiału. Miedź, drewno, izolacja i paliwo ruszają się wszystkie, a dostawcy nie obchodzi, co napisałeś wiosną.

Data ważności to nie presja i nie należy jej przebierać za presję. To zwykłe stwierdzenie, że ta liczba została policzona według dzisiejszych kosztów i dzisiejszego kalendarza. Wstaw datę, a rozmowa o nieaktualnej cenie zmieni się w dwuwierszowy e-mail zamiast negocjacji.

Chroni też Twój grafik. Wycena przyjęta długo po napisaniu przychodzi jako robota, którą już komuś obiecałeś. Data ważności jest tym, co pozwala powiedzieć „tak” zleceniu i „nie” pierwotnemu terminowi tak, żeby żadne z tego nie zabrzmiało jak odmowa.

Linia akceptacji zamienia papier w zlecenie

Gdzieś na dole dokumentu musi być miejsce, w którym klient wpisze imię i datę. Ten blok to różnica między wyceną a umową i to po niego sięgasz, gdy wersje wydarzeń przestają się zgadzać.

Ustne „tak” nie jest bezwartościowe, ale to pamięć jednej osoby przeciw pamięci drugiej i nigdy nie zawiera zakresu. Podpis stoi bezpośrednio pod wszystkim, co dokument uznaje za włączone i wyłączone, i to właśnie czyni go wartym posiadania.

Włącz blok akceptacji przy wszystkim, przy czym strata pieniędzy byłaby dla Ciebie bolesna. Jeśli klient nie chce podpisać, to też jest informacja, a dowiedzieć się jej znacznie taniej, zanim kupisz materiał.

Do czego naprawdę służy zapis o zaliczce

Zaliczka robi dwie rzeczy. Finansuje materiał, żebyś nie pożyczał klientowi kosztu jego własnej łazienki, i oddziela tych, którzy mówią poważnie, od tych, którzy wciąż zbierają ceny.

Podaj ją jako część sumy albo jako kwotę, napisz, kiedy jest wymagalna (przy akceptacji albo przed zamówieniem) i napisz, co pokrywa. „Zaliczka płatna przy akceptacji, zaliczona na pierwszą fakturę” jest kompletne. Sam procent nie mówi klientowi nic o tym, co za niego kupuje.

Przy dłuższej robocie rozpisz etapy tak samo: co jest płatne kiedy i za ukończenie czego. Harmonogram płatności napisany przed startem to harmonogram; ta sama rozmowa w połowie to spór.

Kiedy klient spiera się o pozycję

Przy wycenie spór niemal zawsze dotyczy czegoś, czego nigdy nie wyceniono. Klient pamięta, że prosił; Ty pamiętasz, że mówiłeś, że to osobno; nikt nie zapisał. To na zmianach wycenione roboty tracą marżę, i tracą ją po cichu, po jednej przysłudze naraz.

Załatw to, zanim wyjmiesz narzędzia. Kiedy robota się zmienia, zapisz zmianę z własną ceną i uzyskaj na nią „tak”, choćby to „tak” było odpowiedzią na SMS. Wtedy trafi na fakturę jako uzgodniona pozycja, a nie jako niespodzianka.

Jeśli kwestionowana jest pozycja z samej pierwotnej wyceny, wróć do specyfikacji, którą napisałeś, i przeczytajcie ją razem. Wycena z prawdziwym zakresem zwykle kończy tę rozmowę w minutę, co jest całym zwrotem z dziesięciu minut, które kosztowało jej napisanie.

Kiedy jedna wycena staje się dwudziestoma

Darmowy generator wycen online to właściwe narzędzie do ceny, która ma być u kogoś dziś po południu. Czego nie potrafi, to pamiętać. Zamknij kartę i dokumentu nie ma: ani zakresu, który napisałeś, ani liczby, którą wysłałeś, ani tego, komu ją wysłałeś.

Ta luka kosztuje więcej, niż wygląda. Sporo z tego, co traci mała firma rzemieślnicza, gubi się między wyceną a startem: oferta, która wyszła i słuch po niej zaginął; robota wygrana, a potem przeliczona z pamięci; zmiana uzgodniona na progu i nigdzie niezapisana. Żadne z tego nie jest problemem cenowym. Wszystkie są problemem zapisu.

W Zeusie wycena jest początkiem zlecenia, a nie plikiem w folderze pobranych. Zostaje przy kliencie, do którego poszła, obok zdjęć i notatek z wizyty, które uzasadniają liczbę. Kiedy zostaje przyjęta, te same wycenione pozycje stają się pracą do wykonania, zaliczką do pobrania i fakturą na koniec. Plan darmowy nie wygasa, nigdy nie pyta o kartę i działa bez zasięgu.

O co ludzie pytają

Jaka jest tutaj różnica między wyceną a kosztorysem?
Tylko słowo wydrukowane u góry, i to celowo. Oba dokumenty niosą to samo: zakres, wycenione pozycje, datę ważności i miejsce na podpis. Dlatego kreator jest jeden, a nagłówek wybierasz taki, jakiego oczekują Twój zawód i Twój klient.
Czy muszę się rejestrować albo zostawiać adres e-mail?
Nie. Nie ma konta, nie ma bramki e-mailowej i nie ma czego potwierdzać. Przycisk pobierania pobiera.
Gdzie mój klient to podpisuje?
Włącz blok akceptacji, a dokument wydrukuje pod podsumowaniem wiersz na imię, wiersz na podpis i wiersz na datę. Klient podpisuje kartkę albo PDF i odsyła. Nic nie jest podpisywane na tej stronie: nie ma wysyłki, nie ma śledzenia i nie ma linku, który gdziekolwiek się melduje.
Czy mogę pokazać zaliczkę bez pokazywania już otrzymanej płatności?
Tak. Przy wycenie albo kosztorysie pole zaliczki pyta o część sumy i drukuje ją jako kwotę należną na start. To prośba, a nie pokwitowanie, i dokument tak właśnie mówi.
Ile pozycji mieści jeden dokument?
Dość na pełny remont. Jest limit, żeby układ wydruku pozostał przewidywalny, a strona mówi wprost, kiedy do niego dochodzisz, zamiast po cichu porzucić wiersz.
Jakiej waluty i jakiego formatu daty używa?
Takich, jakie wybierzesz. Do wyboru jest sześć walut i cztery formaty daty, a domyślny jest długi, bo data zapisana samymi cyframi oznacza dwa różne dni w zależności od tego, po której stronie oceanu się ją czyta. Wycena wygasająca w niewłaściwym dniu to realny problem, a nie preferencja zapisu.
Czy mogę używać tego na telefonie, na budowie?
Tak. Poniżej szerokiego ekranu strona daje przełącznik między formularzem a kartką, więc edytujesz w jednym i sprawdzasz w drugim, i żadne z nich nie zostaje ściśnięte w kolumnę zbyt wąską do czytania.

Tu wkracza Zeus

Wycena była łatwiejszą połową.

Ta strona drukuje jedną ofertę i na tym się zatrzymuje. W Zeusie przyjęta wycena staje się zleceniem. Te same wycenione pozycje zamieniają się w pracę do wykonania, zaliczkę do pobrania i fakturę na koniec, bez przepisywania. Podpisany egzemplarz zostaje przy zleceniu, tam gdzie go znajdziesz.

Zacznij za darmo, bez karty

Plan Free, bez karty i bez terminu ważności.