Jedna pozycja na każdą wykonaną rzecz. Opisuj pracę, nie kategorię: „Wymienić gazowy podgrzewacz wody 150 litrów, zabrać stare urządzenie” mówi czytelnikowi, za co płaci. „Hydraulika” tego nie mówi, a pozycja, której nikt nie rozumie, to pozycja, o którą ktoś zapyta.
Pokaż ilość i cenę jednostkową osobno, żeby rachunek dało się sprawdzić. Klient, który potrafi prześledzić sumę, nie dzwoni w jej sprawie. Klient, któremu podano jedną liczbę, nie ma czego sprawdzać i zostaje mu jedno pytanie: czy ta liczba jest właściwa.
Trzymaj materiał i robociznę w osobnych pozycjach, gdy klient może rozliczać prace. W lokalu na wynajem, przy pracy gwarancyjnej albo wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi ubezpieczyciel, ten podział jest różnicą między szkodą, która idzie dalej, a taką, która wraca po rozbicie kwoty. Podatek idzie w osobnym wierszu z podaną stawką. Suma, która po cichu zawiera podatek, to suma, o której ktoś założy, że go nie zawiera.