Ile naprawdę warta jest wymiana na wydajniejsze urządzenie
Klasa sprawności to liczba BTU chłodzenia na watogodzinę energii, więc roczne zużycie prądu przez urządzenie to jego wydajność razy liczba godzin pracy, podzielona przez klasę sprawności. Podwojenie klasy sprawności oznacza połowę zużycia energii. To cała kalkulacja, dlatego argument za lepszym urządzeniem jest arytmetyką, a nie opinią, o ile cztery wprowadzane liczby faktycznie dotyczą domu, o którym mowa.
Liczba godzin ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. To samo urządzenie pracujące tysiąc dwieście godzin w sezonie i pracujące czterysta godzin to dwa zupełnie różne przypadki, a ta sama wymiana jest oczywistym tak w jednym i trudną sprzedażą w drugim. Dlatego liczba godzin nie jest tu wypełniona z góry. Podobnie jest z ceną prądu: warto użyć rzeczywistego rachunku klienta, wraz z opłatami dystrybucyjnymi, jeśli rachunek je zawiera.
Okres zwrotu warto odczytywać w odniesieniu do żywotności urządzenia, nigdy w oderwaniu od niej. Sześć lat to świetny wynik przy urządzeniu, które ma przetrwać piętnaście, i bez znaczenia przy takim, które ma przetrwać osiem. Gdy oszczędność wychodzi zerowa lub ujemna (ta sama klasa sprawności po obu stronach albo urządzenie zastępcze o niższej klasie niż demontowane), kalkulator nie pokazuje żadnego okresu zwrotu, zamiast liczby, która upiększałaby zlecenie.
Częstym błędem jest porównywanie klas sprawności w różnych skalach. Zestawienie ich obok siebie sprawia, że kalkulacja wymyśla oszczędność, której nikt nigdy nie zobaczy na rachunku. Zeus tworzy wycenę na telefonie i wysyła ją jako plik PDF, więc liczba wyliczona na podjeździe jest tą samą liczbą, którą klient przeczyta jeszcze tego wieczoru.